To jest strona archiwalna
   Co to był za portal ?   
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie fałszowania dokumentów w miejskiej spółce aktualizacja   -   03/6/2011
Kolejne dochodzenie w MPK
12 maja Prokuratura Rejonowa w Tarnowie wszczęła postępowanie w sprawie dotyczącej fałszowania dokumentów w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym w Tarnowie. Dochodzenie prowadzi Wydział ds. Przestępczości Gospodarczej Komendy Miejskiej Policji. Chodzi o dwa autobusy, w przypadku których zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż w roku 2007 i 2008 podbijano badania techniczne pojazdów bez ich zbadania. Pisaliśmy o tym we wrześniu 2009 roku w dwuczęściowym artykule „Jeździliśmy tykającymi bombami?”.

Ogloszenie

Jak informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Bożena Owsiak, dochodzenie prowadzone jest w kierunku art. 271 KK. Paragraf 1 tego artykułu stanowi: ”Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
O kwestii tej pisaliśmy już we wrześniu 2009 roku (!) w dwuczęściowym artykule „Jeździliśmy tykającymi bombami?”. Zamieściliśmy w nim m.in. fragmenty zeznania jednego z pracowników MPK: ”pojazdy MPK miały podbijane badania techniczne w taki sposób, że dostarczano same dokumenty. (...) Jak pojazd był na dole, to był sprawdzany, a jak był potrzebny do wyjazdu, to go nie sprawdzano. (...) Kierownictwo sporadycznie zdawało sobie sprawę, że podbijanie pojazdów następuje bez badań”.
Dla porządku warto dodać, że za artykuł ten, niżej podpisany po upływie niemal roku czasu został pozwany przez MPK i dyrektora Roberta Grelę. Sąd w pierwszej instancji, wyłącznie na podstawie treści złożonego przez oskarżycieli wniosku – postanowił umorzyć postępowanie. Oskarżyciele złożyli zażalenie na tę decyzję do Sądu Okręgowego, który nakazał przeprowadzenie postępowania (wkrótce się ono rozpocznie).

Zarówno naszą publikację (podtrzymuję jej treść w całej rozciągłości), jak i prowadzone obecnie dochodzenie uwiarygadnia również fakt, iż gdy prezes MPK Jerzy Wiatr zwalniał z pracy przewodniczącego zakładowej „Solidarności” Jana Gutego, jednym z zarzutów – które nie znalazły potem potwierdzenia – miało być... „niepoinformowanie przełożonych o praktyce fałszowania dokumentów stacji diagnostycznej”. Zatem wychodzi na to, że fakt ów potwierdzony został już wówczas, na tym etapie! Sąd pracy prawomocnym wyrokiem uznał ten argument – jako przyczynę zwolnienia związkowca - za niezasadny, podkreślając jednocześnie, iż wiedza o fałszowaniu dokumentów na stacji diagnostycznej była w MPK wiedzą powszechną. Ponadto wg informacji od  Jana Gutego wiemy, że po powzięciu wiedzy o tej praktyce natychmiast poinformował o tym przełożonych i ten dowód został przekazany przez niego z kolei do sprawy karnej, którą mu wówczas wytoczyła Prokuratura wespół z prezesem Jerzym Wiatrem. Związkowiec został jednak prawomocnie oczyszczony z tych zarzutów.
Wobec powyższego – gdy nie potwierdziły się zarzuty, jakoby J. Guty wiedział o praktyce fałszowania dokumentów, a nie informował właściwych organów – związkowiec złożył zawiadomienie do Prokuratury, która, jak pisaliśmy – w dniu 12 maja wszczęła dochodzenie w tej, monitorowanej przez nas na różne sposoby sprawie.

Przypomnijmy, że kilka dni temu Policja zatrzymała z kolei pracownika MPK, Roberta K., który w Prokuraturze przyznał się do przyjmowania korzyści majątkowych, gdy jako zastępca kierownika giełdy samochodowej tej spółki, przyjmował od klientów pieniądze bez wystawiania paragonów fiskalnych i biletów targowych i bez wpłacania ich do kasy spółki. Pisaliśmy o tym w artykule „Korupcja w MPK?”.
Czekamy również na wyniki kontroli przeprowadzonej przez NIK jesienią ub.r. - kontroli, o której jeszcze w czasie jej trwania prezydent Tarnowa R. Ścigała mówił, że się zakończyła i istotnych nieprawidłowości nie wykazała. Przedmiotem tej kontroli miał być również słynny audyt przeprowadzony w MPK, o którym z kolei skarbnik miejski S. Kolasiński mówił, iż wybór w przetargu (!) pana P. Klucznika (kolegę prezesa J. Wiatra) na „podwykonawcę”, był „wyborem naturalnym” z uwagi iż P. Klucznika przeprowadzał całą restrukturyzację spółki. Pierwotnie wyniki „prac” Najwyższej Izby Kontroli miały być ogólnodostępne wczesną wiosną, jednak termin ten już trzykrotnie przesuwano.

O niepokojącej sytuacji panującej w MPK piszemy już od kilku lat – przy kompletnej bierności stosownych organów nadzorczych, trzymających nad „przyniesionym w teczce” prezesem spółki swoisty „polityczny parasol ochronny”. Jednak w ostatnich dniach do publikacji tych niespodziewany epilog – nie licząc przypadków „jeżdżących bez kierowcy” autobusów – dopisało życie: nie zostaliśmy zaproszeni na zorganizowaną 2 czerwca konferencję prasową spółki (będącej przecież własnością miasta), podczas której to konferencji prezentowano nowo zakupione autobusy. Jest to sytuacja tym dziwniejsza, że jak dotąd nasza korespondencja z MPK przechodziła właśnie przez magistrat. Czy Urząd Miasta Tarnowa o konferencji nie wiedział? Trudno nam tego nie potraktować inaczej, niż jako świadomą próbę uniemożliwienia nam zadania publicznie, w obecności innych mediów – niewygodnych pytań. Po naszej interwencji w tej kwestii rzecznik prasowy magistratu odpowiada, że należy pamiętać, iż „spółka, o której mowa jest podmiotem prawa handlowego i w ramach takiego ma prawo do organizowania konferencji prasowych we własnym zakresie i na swoim terenie”. Jednocześnie Pani Rzecznik wyraża zdziwienie, iż nie zostaliśmy zaproszeni, przypuszczając, że stało się tak zapewne „przez pomyłkę”... -Wszystkie wychodzące z UMT informacje prasowe oraz zaproszenia kierowane są bowiem do każdej z redakcji, bez pominięcia którejkolwiek. Równe traktowanie mediów jest dla mnie priorytetem! - stanowczo oświadcza rzecznik prezydenta Dorota Kunc - Pławecka i dodaje, że brak zaproszenia naszej redakcji byłby zachowaniem "nie fair".
Jak jednak widać, obecny zarząd MPK nie podziela tego stanowiska. Przypominamy więc, że nikt nie ma lepszych narzędzi do oddziaływania względem kontrowersyjnego szefostwa tej firmy, jak Prezydent Miasta. Może nareszcie Prezydent zechce z tych uprawnień skorzystać ?

Do tematu MPK będziemy jeszcze wracać.

M. Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?

Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Unknown MySQL server host 'mysql5-3.premium' (1) in /home/intarnet/www/www1.atlas.okay.pl/poll/include/class_mysql.php on line 32
Connection Error
MySQL Error : Connection Error
Error Number: 0 
Date        : Sat, January 22, 2022 03:25:25
IP          : 54.80.249.22
Browser     : CCBot/2.0 (https://commoncrawl.org/faq/)
Referer     : 
PHP Version : 4.4.9
OS          : Linux
Server      : Apache
Server Name : www1.atlas.intarnet.pl
Script Name : /index_full.html