Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Zastrzelił sowieckiego szefa tarnowskiej bezpieki    -   07/3/2011
Żołnierz wyklęty z Woli Rzędzińskiej
Propaganda komunistyczna mówiła o nich rozmaicie, ale zawsze z dużą dozą pogardy. Nazywano ich zaplutymi karłami reakcji, leśnymi bandytami, reakcyjnym elementem, a nawet krwawymi zbirami. Chodzi oczywiście o chłopców z lasu, żołnierzy wyklętych, którzy po 1945 roku, pomimo zakończenia działań wojennych, pozostali w konspiracji i podjęli nierówną walkę o niepodległą i niezależną od wpływów radzieckich Polskę. Jednym z nich był zamordowany w tarnowskim więzieniu żołnierz AK, a później Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” Mieczysław Cielocha ps. „Sprytny” z Woli Rzędzińskiej – zastrzelił on na tarnowskim Burku 10 września 1946 roku Lwa Sobolewa – tzw. „sowietnika”, czyli radzieckiego doradcę, a właściwie faktycznego szefa tarnowskiej „bezpieki”. Postać M. Cielochy z ludzkiej niepamięci wydobyła wizyta wójta Gminy Tarnów Grzegorza Kozioła w Woli Rzędzińskiej, u Marii Bober, siostry zamordowanego przez UB bohatera. Okazją było obchodzone w tym roku po raz pierwszy święto państwowe - Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych (1 marca).

Posłuchaj reportażu z tego wydarzenia: mówią: Adam Ryba kierownik Gminnej Biblioteki Publicznej, Zofia Kozioł – siostrzenicą Mieczysława Cielochy oraz wójt Gminy Tarnów Grzegorz Kozioł :

Ogloszenie
>

Za swoją działalność wielu „Żołnierzy Wyklętych” zapłaciło życiem. Ocenia się, że zginęło ich około dwadzieścia tysięcy. Być może ze względu na rozmiary tej zbrodni, są tacy, co nazywają ją drugim Katyniem. Niektórzy z „wyklętych” mieli to szczęście w nieszczęściu, że polegli w walce, bo inni umierali na torturach w ubeckich katowniach, a pozostali skazywani na śmierć najczęściej przez wojskowe sądy, ginęli od kul plutonów egzekucyjnych. Ich walka to nie był jakiś mało znaczący epizod w naszej najnowszej historii, lecz zmagania tysięcy ludzi z bezwzględną machiną komunistycznego państwa, wspieranego przez radziecką armię i służby specjalne.

”Bandyta” Mieczysław Cielocha
Jednym z „wyklętych” był zamordowany w tarnowskim więzieniu żołnierz AK, a później Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” Mieczysław Cielocha ps. „Sprytny” z Woli Rzędzińskiej. Wykonał on chyba najtrudniejszą akcję antykomunistycznego podziemia na terenie ziemi tarnowskiej i stracił nie tylko życie, ale zgodnie z dyrektywami tamtej władzy, został również przedstawiony współczesnym, jako przestępca, który dopuścił się najcięższych zbrodni. To o nim i o zamordowanych dziewięciu jego podkomendnych pisał między innymi „Dziennik Polski” w 1947 roku, przedstawiając ich jako niebezpiecznych dla społeczeństwa bandytów. I o dziwo, nawet starania starszej siostry Mieczysława Cielochy, pani Marii Bober, podejmowane w sądzie, na początku lat dziewięćdziesiątych, początkowo nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Dlatego jeszcze nie tak dawno najbliżsi wciąż byli przekonani, że na ich krewnym nadal ciąży ten straszny wyrok śmierci i piętno bandyty. Dopiero gdy pierwszego marca, z okazji Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, Marię Bober odwiedził wójt Gminy Tarnów Grzegorz Kozioł, przede wszystkim poinformował rodzinę, że Mieczysław Cielocha został uniewinniony i zrehabilitowany w 1995 roku.

Likwidacja lwa Sobolewa
Na sposób funkcjonowania PUBP w Tarnowie decydujący wpływ wywierał w 1946 r. „sowietnik” kpt. Lew Sobolew. Jego zdanie było ważniejsze niż decyzje kierownika urzędu. Był on zwolennikiem szybkich rozwiązań, polegających na aresztowaniu podejrzanych bez specjalnego rozpracowania, a następnie uzyskania „dowodów” drogą bardzo brutalnych przesłuchań. Te metody zastosowano dla wydobycia zeznań od mieszkańca Łękwicy Wiesława Budzika żołnierza Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Sobolew między innymi kazał go wieszać za wykręcone ręce i palić pod jego stopami benzynę. W wyniku okrutnego śledztwa „bezpieka’ uzyskała informacje o wielu członkach tarnowskiego Inspektoratu „WiN”.

Wobec zagrożenia dekonspiracją kierownik Karkowskiego Okręgu „WiN” zatwierdził decyzję o wykonaniu wyroku śmierci na Sobolewie. Zadanie to powierzono J. Jandzisiowi ps, Sosna – dowódcy oddziału osłonowego Inspektoratu Tarnowskiego „WiN”. Ten jednak nie zgodził się na udział swoich żołnierzy w akcji, ponieważ byli zbyt dobrze znani w mieście. Skontaktował się z grupą z Woli Rzędzinskiej dowodzoną przez Mieczysław Cielochę. ps.. „Sprytny”. Dnia 10 września 1946 r. na tarnowskim Burku Cielocha razem ze swoim podkomendnym Stanisławem Zauchą wykonał wyrok. Sobolew pojechał autem w towarzystwie żony i szofera na plac św. Ducha po owoce. Gdy wracał z zakupów, do samochodu podbiegli zamachowcy, z których jeden oddał trzy strzały z pistoletu. Wykonawcy wyroku uciekali przez Burek w kierunku Gumnisk i Góry Św. Marcina.
Tarnowianie, jak skrupulatnie odnotowano w esbeckich raportach, zachowali się nie tylko bardzo biernie, ale wręcz „niewłaściwie”. Nie próbowali zatrzymać zamachowców, ale rozstępując się na boki, wręcz pomagali im w ucieczce...

Mieczysław Cielocha został aresztowany przypadkowo w noc sylwestrową 1946 r. Jak zapisał w 1980 r. funkcjonariusz Biura „C” Józef Bankiewicz: „W nocy 31 grudnia 1946 r. żołnierze jedn. WP oddelegowani do przeprowadzenia akcji propagandowej przedwyborczej na terenie powiatu Tarnów, będąc we wsi Wola Rzędzińska – przypadkowo zatrzymali osobnika, który nie posiadał żadnych dokumentów, a rewidujący go żołnierze znaleźli przy nim pistolet. Wobec powyższego przekazali w/w do dyspozycji PUBP w Tarnowie. W toku prowadzonego śledztwa i czynności operacyjnych ustalono, że zatrzymany osobnik to Cielocha Mieczysław ps. „Sprytny” i jest dowódcą bojówki WiN.”
W ciągu kilku dni aresztowano pozostałych członków jego grupy i błyskawicznie przygotowano rozprawę, która miała odegrać ważną rolę propagandową w okresie przedwyborczym (wybory do Sejmu w 1947 roku). Po procesie pokazowym przeprowadzonym w tak zwanej „czarnej sali” Sądu Okręgowego w Tarnowie, Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie pod przewodnictwem Juliana Polana-Haraschina, skazał na śmierć Mieczysława Cielochę (i dziewięciu pozostałych oskarżonych). Wyrok na trójce z nich ( m.in. Mieczysławie Cielosze) wykonano 7 II 1947 r. w więzieniu w Tarnowie, plutonem egzekucyjnym dowodził sierż. Józef Dawid. Miejsce pochówku straconych jest nieznane.

„Wyklęci” walczyli do końca
Śmierć „Sprytnego” i jego podkomendnych była bardzo ważnym wydarzeniem dla organizacji podziemnych w powiecie tarnowskim, jednak z punktu widzenia konspiracji krajowej był to mało znaczący epizod. Walka z komunistyczną władzą trwała na dobre i miała jeszcze toczyć się przez kilka lat. Na początku lat pięćdziesiątych działało w Polsce jeszcze kilka pojedynczych oddziałów partyzanckich, natomiast po 1956 r. ukrywało się już tylko czterech konspiratorów. W 1957 r. poległ ostatni partyzant Białostocczyzny, ppor Stanisław Marchewka ps. „Ryba” ze Zrzeszenia „WiN”, prawie dwa lata później schwytano Michała Krupę ps. „Wierzba”, partyzanta okręgu rzeszowskiego Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, a jego kolegę Andrzeja Kiszkę „Dęba” wywleczono z bunkra 31 grudnia 1961 r., a następnie postawiono przed sądem i skazano na dożywocie. W całej Polsce został już tylko sierżant Józef Franczak ps.„Lalek”.
Nocą z 20 na 21 października 1963 r. kilkusetosobowy oddział SB i ZOMO otoczył wieś Stary Majdan na Lubelszczyźnie. Rozpoczęła się akcja, która definitywnie kończyła okres tak zwanego „utrwalania władzy ludowej” i tym samym walkę z żołnierzami wyklętymi. Wydaje się to niewiarygodne, ale celem oddziału był jeden człowiek, wspomniany sierżant Franczak, pozostający w konspiracji od 1939 roku (sic) ostatni partyzant Rzeczypospolitej. Po krótkiej walce ciężko ranny „Lalek” został dobity, a jego ciało, po odcięciu głowy, wydano najbliższym.

Problemy z pamięcią o „wyklętych”
Działalność konspiracyjna Franczaka i walka, najpierw z okupantem niemieckim, a później sowieckim, była pełna tak niezwykłych i niebezpiecznych zdarzeń, że z powodzeniem mogłaby posłużyć do napisania scenariusza dobrego historyczno – przygodowego filmu. Jednak nie tylko życiorys „Lalka” był niezwykły, nie tylko data śmierci, lecz także wydaje się niezwykła data uznania jego zasług. Bo przecież dopiero w 2006 roku w obecności najwyższych władz państwowych został odsłonięty na cmentarzu w Piaskach pomnik „Lalka”, a dwa lata później jego syn odebrał przyznany przez prezydenta Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Nie inaczej było ze świętem żołnierzy wyklętych. Dopiero nie tak dawno został wysłuchany głos Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych i na początku 2010 roku prezydent zapoczątkował prace legislacyjne nad ustanowieniem Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

Wójt Grzegorz Kozioł w czasie odwiedzin w domu siostry Mieczysława Cielochy powiedział, że – „nasza wizyta jest przynajmniej o dwadzieścia lat spóźniona”. -Oczywiście to nie nasza wina, że o działalności Mieczysława Cielochy dowiedziałem się zaledwie kilka dni temu, ale jest mi bardzo przykro, że prawie wszystko, co dotyczy uznania zasług żołnierzy wyklętych zdarza się o wiele za późno. To oczywiście jest smutne, że jeszcze nie tak dawno, w niepodległej już Polsce, oni byli traktowani tak jakby po macoszemu, a rodziny często nie wiedziały że ich najbliższy krewny był godnym najwyższego uznania bohaterem. Żołnierze wyklęci nie mieli grobów, nie wolno było o nich mówić, pisać i oczywiście uczyć, a jakby tego było mało, poddawano ich rodziny najprzeróżniejszym szykanom” - mówił wójt gminy Tarnów.
Trzeba więc zrobić wszystko, aby żołnierzom wyklętym przywrócić im pamięć i miejsce w panteonie naszych bohaterów. Dlatego jest nadzieja, że jeszcze wiele się zmieni. Bo jeśli drogami chłopców z lasu pójdą zapaleni badacze dziejów tamtej konspiracji, a wesprą ich roztropni przedstawiciele władz państwowych i lokalnych, to wkrótce jeszcze szybciej wypełnimy białe plamy, dopiszemy kolejne piękne a zarazem tragiczne rozdziały naszej najnowszej historii i pokażmy młodemu pokoleniu autentycznych bohaterów, czasami bardzo bliskich, bo pochodzących z tej samej wsi, a może z sąsiedniego domu.

Adam Ryba
Mirosław Poświatowski (dźwięk)

Foto: skromna uroczystość w mieszkaniu wiekowej siostry siostry Mieczysława Cielochy, z udziałem wójta Gminy Tarnów Grzegorza Kozioła i tarnowskich dziennikarzy
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 28)Dodaj komentarz
(07-03-2011) hitrus :
Walczyli równie ambitnie i z takim samym skutkiem jak jego wysokość wójt Kozioł o szkołę w Zgłobicach. P.S. Czy wójt Kozioł z gminy Tarnów jest może pierwowzorem wójta Kozioła z Wilkowyj (serial "Ranczo") ?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-03-2011) Wojtek :
Hitrus nie kpij z bohaterów, bo do tej walki nie potrzeba było jakiś ambicji, ale ogromnej, wręcz nieprzeciętnej odwagi i wyrzeczeń, a co do skuteczności walki żołnierzy wyklętych - są sprawy o które trzeba walczyć nawet wtedy, gdy z góry się wie, że walka będzie przegrana. W takich wypadkach chodzi także o honor. Co znaczy to słowo? Już speszę z wyjaśnieniem, na przyklad chodzi o to, że ludzie honorowi między innymi nie żartują sobie z bohaterów.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-03-2011) woytek60 :
hitrus umiesz czytac o czym ty piszesz epitet sobie daruje ale ci sie nalezy jak chlopu ziemia ps moja mama byla mimowolnym swiadkiem zamachu wiele razy o tym mi opowiadala chwala bohaterom

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-03-2011) do hitrus :
Ale ty masz problem człowieku. Pod każdym artykułem o GT piszesz jakieś rzeczy na wójta. A prawda jest taka, że to jeden z lepszych wójtów w małopolsce. A od żołnierzy AK to byś się z szacunku do samego siebie odczepił, bo co jak co , ale to ludzie, którzy nie walczyli dla siebie, ale dla innych ryzykując własne życie, a ludzie podobni do ciebie to nie powiem co robili podczas wojny i zaraz po niej.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-03-2011) hitrus :
Szanowni Panowie. Armia Krajowa została rozwiązana rozkazem jej ostatniego Komendanta Głównego gen. Leopolda Okulickiego z dnia 19 stycznia 1945 roku. Powojenny podział świata został dokonany przez przywódców trzech mocarstw już w Teheranie w 1943 roku. Perfidią naszych zachodnich sojuszników (szczególnie Brytyjczyków) było podpuszczanie Polaków do walki ze Związkiem Radzieckim.Robili to między innymi przy użyciu BBC ( w której zapowiedziach niebawem miała wybuchnąć III wojna )bezpośrednio po zakończeniu II wojny światowej. Z perspektywy dnia dzisiejszego uważam,że walka zbrojna prowadzona w tamtym okresie przez tzw. "żołnierzy wyklętych" z potęgą militarną jaką wówczas stanowił ZSRR była głupotą a nie bohaterstwem. Dla mnie bohaterami tamtych lat byli ludzie którzy organizowali oświatę,odbudowywali kraj ze zniszczeń wojennych,podejmowali naukę w szkołach aby zdobyć wykształcenie itp. niż ci którzy prowadzili beznadziejną walkę której wynik był z góry przesądzony. Każdy (nawet ja) ma prawo do własnej oceny polskiej historii. Dla mnie zawsze ważniejsze będą działania prof. Karola Estreichera niż tzw. "żołnierzy wyklętych".

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) do hitrus :
otóż to ! świetnie napisane !!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) wojtek :
W kwestii odbudowy kraju należy podkreślić, że budżet Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, któremu Podlegało UB w oikresie powojennym był nawet kilka razy większy od budżetu Ministerstwa Odbudowy. Komuniści nie odbudowali kraju, robiło to polskie spoleczeństwo. Jaka odbudowa gospodarki, gdy Sowieci grabili polskie przedsiębiorstwa i wywozili do siebie. W tym samym czasie szły na wschód, na Syberie transporty z żołnierzami Armii Krajowej, do syberujskich kopalń wysyłano Polaków - gorników ze Ślaska, z których wielu nie wróciło. Więzienia były przepełnione, masowo wykonywano wyroki smierci. Oczywiście zdaniem Hitrusa należało sie z tym wszystkim pogodzić. Co za bzdura!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) wijak do hitrus :
hitrus nie po raz pierwszy reprezentuje typowy lemingowy oportunizm pomieszany z ignorancją. Głupi są dla niego konspiratorzy, którzy nie chcieli się bezwolnie poddać najpierw hitlerowskiemu a potem bolszewickiemu terrorowi. No i jeszcze powinni posiadać w dodatku perspektywę hitrusa z roku 2011, to jest wiedzę, że Czerwoni przychodzą tu na kilka dekad, wiec nie ma sensu się im przeciwstawiać. Rece opadają ... Zastosowanie w praktyce "rad" hitrusów oznacza, że część z nas pisała by teraz po niemiecku, a reszta po rosyjsku. Dla zachowania substancji narodowej potrzebna była bowiem zarówna praca Estreicherów, zryw społeczny do odbudowy zniszczonego kraju, który był przez komunistów marnotrawiony, jak i niezłomność walki majora Łupaszki. Czyli Estreicher + "wykręci" a nie jedno zamiast drugiego !

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) wijak :
oczywiście miało być "wyklęci"

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) hitrus :
Nie byłem i nie jestem oportunistą, a i z ignorancją też niewiele mam wspólnego. W komentowanym artykule znalazłem informację że "WASZ" bohater pan Mieczysław Cielocha nie był taki "Sprytny" jakby wskazywał na to jego pseudonim bowiem dał się frajersko złapać, a ponadto szybciutko wyśpiewał nazwiska swoich podwładnych (dzięki czemu bezpieka ich wyłapała). Z hitlerowskimi Niemcami walczył niemal cały świat co stanowiło podstawę do nadziei że ten system upadnie. Z ZSRR nie walczył po 1945 roku nikt, więc porównywanie zarówno samej walki z Niemcami i ZSRR w kategoriach możliwości odniesienia sukcesu militarnego jest nieporozumieniem, a i okropieństwo tych dwóch okupacji było różne. Ja w swoich poprzednich wpisach nie mówiłem że wyłącznie komuniści odbudowywali kraj. Wręcz przeciwnie, wyrażałem szacunek dla milionów zwykłych ludzi którzy to czynili często nie oglądając się nawet na decyzję ówczesnych władz. Zawsze był mi bliższy model POZYTYWISTYCZNY niż ROMANTYCZNY myślenia o powinnościach obywatelskich i to w swoich wpisach artykułowałem. To że nie wszyscy czytający są w stanie zrozumieć moje wpisy nie upoważnia nikogo do używania wobec mnie inwektyw. Chętnie podejmę dalszą polemikę, ale tylko z ludźmi którzy chcą wymienić swoje poglądy a nie inwektywy. Amen

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) Adam Ryba :
W żadnych źródlach, ani opracowaniach nie ma jakiejkolwiek wzmianki na ten temat, że Mieczysław Cielocha "wyśpiewał"nazwiska swoich podwladnych, Dlatego bardzo proszę o nierozpowszechnainie informacji zupełnie niewiarygodnych. a poza tym "hitrus" chyba nie zdaje sobie sprawy z tego jak wyglądały przesłuchania na UB. Rotmistrz Pilecki, więzień Auschwitz oświadczył, że przy ebeckich przesłuchaniach Oświęcim był igraszką.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) hitrus :
Akurat bardzo dobrze wiem jak wyglądały przesłuchania na UB panie Adamie Ryba. Informacje na ten temat przekazał mi dawno temu mój kuzyn który "gościł" w tej instytucji w latach 40-tych. Jeżeli chodzi o pana Cielochę to wniosek że widocznie podał nazwiska podwładnych wysnułem z następującego fragmentu omawianego tekstu cyt. "W ciągu kilku dni aresztowano pozostałych członków jego grupy". Myślę że mój wniosek jest uprawniony w kontekście przytoczonego tekstu. Jeżeli się mylę to przepraszam.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) Adam Ryba :
W tej sytuacji być może wystarczyło rozpracowanie środowiska Cielochy. On i jego żołnierze znani byli na Woli Rzędzińskiej jeszcze z czasów okupacji. A swoją drogą Cielocha był "twardzielem", więc należy sądzić że nie załamał się zbyt szybko. Prosze pamiętać, że dowodził grupą, w skład której wchodzili doświadczeni żołnierze 2 kompanii batalionu "Barbara" 16 pp i ponadto wykonał wyrok, którego nie odważyli sie wykonać na przykład partyzanci z Szerzyn. Pozdrawiam

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) ćmakita :
Dzięki nim, nie udało się sowietom i ich nadwiślańskim sługusom ujarzmić Polaków na modłę Stalina. Dzisiaj ich prześladowcy, Jaruzelski i Kiszczak sługusi Moskwy, antypolscy zbrodniarze sowieccy plugawcy odbierają od III RP nie tylko suto-tłuste emerytury, lecz mają co rusz publiczna klakę. Mordercy zostali ludźmi honoru , a Gajowy obdziela ich Orłem Białym.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) najdałówna :
@hitrus W Izraelu jeszcze w tym roku mają zbudować pomnik czczący Armię Czerwoną i jej zwycięstwo nad hitlerowskimi Niemcami. Pomnik ma powstać ze składek Żydów z całego świata. Ma być wyrazem wdzięczności Izraela dla narodu rosyjskiego, który odegrał kluczową rolę w zwycięstwie odniesionym przez koalicję antyhitlerowską w drugiej wojnie światowej i wyzwoleniu Żydów . Pomnik stanie się również symbolem bohaterstwa i ofiarności Żydów, którzy walczyli w szeregach Armii Czerwonej. Jeszcze trochę a i w gminie Tarnów ufundujemy pomnik wdzięczności żydowskim czerwono armistom .

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) hitrus :
Uważam że słusznie powstanie ten pomnik, albowiem to krasnaja armia dźwigała główny ciężar walki z hitleryzmem. Gdyby nie strach Angoli i Amerykanów że jak się Ruskie rozpędzą to dojdą do Atlantyku to tzw. drugi front nie powstałby nigdy. Taka jest niestety historyczna prawda.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) brat moskal i socjaldemokrata nie na prochach :-) :
dla równowagi proponuję posłuchać od świadków tamtych dni opowieści o "Burym" i "Ogniu" - póki żyją. Najdałówno - nie dziw się że właśnie w Izraelu, wszak ok. 1/3 obywateli , to emigracja - a skąd ? Tak czy siak, czy się to komu podoba czy nie - bez CA Hitlerowcy długo jeszcze okupowaliby Europę. Zadziwiające jest to , że rocznice dot. Niemiec i ich roli w II wś, są wstydliwie pomijane w naszym kraju a daty związane z Sowietami trąbione na prawo i lewo. Skala zbrodni wobec polaków nieporównywalna a odwrotnie przekazywana. Czy to jest tzw. prawda historyczna ? a teraz poplujcie sobie....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) hmm :
czytając niektóre powyższe wpisy, np hitrusa ogarnia mnie z jednej strony smutek, a z drugiej zrozumienie, dlaczego sołtysem w jednym z sołectw gminy Tarnów został, w 22 lata od "obalenia komuny", demokratycznie wybrany były EsBek i to nie drobniejszego płazu...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) hitrus :
"hmm", ciekaw jestem cóż takiego smutnego dla Waszeci zawierają moje wpisy? Byłbym wdzięczny za wyjaśnienie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) Człowiekzbetonu :
Dla dzisiejszego pokolenia ważne jest , aby rządził nami Dobry Gospodarz , abyśmy jeździli dobrymi samochodami, a nie to kogo upamiętnimy pomnikiem w centrach naszych miejscowości . Dobra sztuka kommemoratywna, wymaga wokół siebie spokoju, a nie ataków personalnych, poganiania decydentów, patronów czy artystów. Nie bez znaczenia jest materiał . Bogoojczyźniana atmosfera, jaka wytworzyła się wokół sztuki upamiętniającej w Polsce, nie sprzyja innowacyjności, artystycznemu eksperymentowi. Trudno się sprzeczać ze społecznymi oczekiwaniami, wedle których tworzywo ma być szlachetne i trwałe – a więc uszlachetniony BETON , a semantyczny przekaz musi być jasny, jednoznaczny, podniosły. No i przejrzysta symbolika – oparta w dużej mierze na tradycyjnych emblematach – , godła państwowego, gwiazdy , łańcucha, kotwicy, wzbogacona elementami realistycznej przedstawieniowości – mogą to być tory kolejowe dla wygnańców, kraty dla więzionych czy też ręce w gestach suplikacji, rozpaczy, modlitwy, oporu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2011) hmm :
tzw. sztuka współczesna już dawno sztuką być przestała, ona już nie potrzebuje odbiorców tylko służy samym tfu-rcom, stąd też i paląca konieczność robienia różnych "alfabetów sztuki współczesnej", tłumaczących ludziom że ich zmysł estetyczny się myli, że to na co patrzą, to sam cymes. Historia przyniosła parę przykładów jej obśmiania przez nielicznych krytyków i marszandów, którzy mieli odwagę powiedzieć że król jest nagi. Natomiast w swej pogardliwej wobec oczekiwań ludzi opinii, "człowek z betonu" doprawdy popada w skrajność, którą tylko w niewielkim stopniu tłumaczyć może "betonowy" kicz świątyń i pomników ścigający się o nimb chwały dziadostwa z kloaką "sztuki współczesnej". Tyle że przynajmniej temu kiczowi przyświeca jakiś cel, idea, wyraża on jakieś, niechby ludyczne, ale jednak wzniosłe pragnienie. A tak nawiasem mówiąc, to największe dzieła sztuki powstały dzięki mecenatowi kościoła. Niekiedy podniosłe. Albo nawet Bogoojczyźniane. Co gorsza - zwykle jednoznaczne. Z symboliką przejrzystą i opartą w dużej mierze na tradycyjnych emblematach, tyle że zawierającą nieraz subtelne, nie betonowe odniesienia nie do odczytania dla ludzi z betonu. A ludzie z betonu - cóż, dziś ta idea, jutro inna, ten "paszport" - pardon: obywatelstwo czy inne, nieważne. Nie liczy się Polska, Tradycja, świat wartości w którym wychowywani byliśmy przez pokolenia i o który pokolenia walczyły, nie liczy się gust, smak, poczucie przyzwoitości, szacunek czy honor. Liczy się Dobry Gospodarz. Pełność miski jest najważniejsza. Ona wszystko wyjaśni, wytłumaczy i usprawiedliwi. Nowoczesność, eksperyment - prawa do którego jako takiego zresztą wcale nie odmawiam - jest nadrzędną wartością wobec wszystkich innych. Jak mocz oddany na znicz, na kraty dla więzionych, na ręce w geście rozpaczy, modlitwy, oporu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-03-2011) obserwator :
Szkoda że Kozioł nie powiedział tej Pani o byłym radnym swojego klubu a obecnie sołtysie w gminie Ryszardzie Copie byłym kierowniku wydziału operacyjnego SB w Tarnowie. Negatywnie zweryfikowanym za działalność w SB do kwietnia1989. Obłuda Kozioła nie zna granic.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-03-2011) obserwator :
Nawiasem mówiąc Kozioł powiedział na stronach gminy tarnów że gmina znalazła te dokumenty w IPN !!!!!? Od kiedy gmina ma dostęp do takich materiałów? Kłamczuch paskudny z Kozioła. Takie informacje mógł mieć tylko kolega klubowy były UBek Ryszard Cop. To wie każdy!!! Czyżby dziennikarze nie mogli zadzwonić do IPN i zapytać czy Kozioł otrzymał od nich tę informację. Warto by zapytać Kozioła gdzie zginęły jego deklaracje i oświadczenia w biurze PiS? Czego się tak boi w swoim życiorysie???

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-03-2011) obserwator :
Ryba taki wyuczony pewnie przez UBeka Ryszarda Copa kiedy był radnym gminy tarnów. Ryba nie wiedział niby że Cop chcąc startować do wyborów musiał napisać oświadczenie lustracyjne i o SB?? IPN przetrząsnęli a kolegi oświadczenia nie znają??

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-03-2011) SMAFIOO :
Niech mi będzie wolno zadać dwa pytania: pierwsze kieruję do kogoś, kto wie, czy i w jakim powinowactwie jest pani Zofia Kozioł do wójta Gminy Tarnów pana Grzegorza Kozioł(a). Czy jest to wyłącznie zbieżność nazwisk, czy ew. istnieją koligacje rodzinne? A drugie pytanie miałbym do hmm: czy zgodzi się Pan/Pani ze stwierdzeniem, że naszą tożsamością narodową są również walki „Żołnierzy Wyklętych”, które militarnie przegrali ci żołnierze, ale zapewne dla których świętymi były „…Tradycja, świat wartości w którym wychowywani byliśmy przez pokolenia i o który pokolenia walczyły… czy honor…”?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-03-2011) misiek :
Na Woli Rzędzińskiej 50% mieszakańców to Kozioły.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-03-2011) marek :
hitrus , moge tylko zalowac ze niezyles w tamtym czasie. Pewnie juz bys nie zyl bo bys sie zasral po czubek glowy(pustej) ibys sie udusil we wlasnym gownie

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(31-03-2011) hitrus :
Szanowny panie "marek". Czy pan jest może szambonurkiem? Upodobanie do epatowania ekstrementami oraz wyjątkowo ugrzeczniony wpis daje mi podstawy do uważania pana za osobnika zajmującego się zawodowo kałem. Co się tyczy głowy, to wolę by była pusta niż napełniona kałem jak u pana.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947